Kiedy w strugach padającego bez przerwy deszczu na scenę wychodziła Björk, stojący obok mnie facet spuścił wzrok i zapytał: Słuchaj, skąd masz kalosze? Po czwartkowej ulewie w piątek pogoda zlitowała się nad niemal stutysięczną rzeszą fanów muzyki w najlepszym wydaniu, jaką gwarantuje duński festiwal.